Лента

"Jak uczyć lepiej — czyli refleksyjny praktyk w działaniu" Taraszkiewicz M

По словам автора, идея книги пришла в голову после прочтения статьи американских ученых о том, что человек стоит 8 долларов (именно такую цену имеют все химические элементы в теле человека). Автор задалась вопросом, чего стоит человек в плане обучения? Возможно ли разделение учеников на "умных" и "глупых"? И что делать с теми, кто не имеет больших способностей к обучению?

Автор просит при прочтении книги не просто получать информацию, но и думать, задаваться вопросами, делать пометки, записи, и даже делиться своими мыслями. Одним словом, недостаточно просто прочитать эту книгу, с ней нужно работать. 

Кроме всего прочего, книга рассматривает проблемы подготовки к лекциям, методы работы, оценки, работа с родителями и т.д.

Рейтинг: 0
Скачать удаленно (9 mb (pdf))

По словам автора, идея книги пришла в голову после прочтения статьи американских ученых о том, что человек стоит 8 долларов (именно такую цену имеют все химические элементы в теле человека). Автор задалась вопросом, чего стоит человек в плане обучения? Возможно ли разделение учеников на "умных" и "глупых"? И что делать с теми, кто не имеет больших способностей к обучению?

Автор просит при прочтении книги не просто получать информацию, но и думать, задаваться вопросами, делать пометки, записи, и даже делиться своими мыслями. Одним словом, недостаточно просто прочитать эту книгу, с ней нужно работать. 

 

 

Кроме всего прочего, книга рассматривает проблемы подготовки к лекциям, методы работы, оценки, работа с родителями и т.д.

 

 

 


 

 

Książka ta powstała „dzięki" uczonym amerykańskim, którzy obliczyli, że człowiek jest wart 8 dolarów. (Jest to oczywiście obliczenie budulca ciała człowieka według wartości rynkowej pierwiastków z tablicy Mendelejewa).

Taka konstatacja poruszyła mnie i powołała pytanie podstawowe: ile wart jest człowiek? Zwłaszcza iż wielu z nas faktycznie traktuje innych ludzi (w tym uczniów) jakby byli oni niskowartościową kupką pierwiastków i mikroelementów…

Moim zdaniem (w którym to nie jestem odosobniona) tradycyjna szkoła nie uczy niczego odpowiadającego „ideałom" opisywanym w różnych dokumentach, a zwłaszcza — edukacja nie dotyczy tak powszechnie cytowanego, że już wyświechtanego zwrotu, czyli „wszechstronnego rozwoju osobowości dziecka"… Nie uczy niczego, poza podstawowymi umiejętnościami pisania, czytania i liczenia — na ogół wraz ze złymi nawykami w tym względzie, których to musimy się skrupulatnie „oduczać", kiedy przyjdzie pora na studiowanie i samokształcenie, jeżeli mamy ambicję uczyć się efektywnie! Za to tradycyjna szkoła uczy strategii przetrwania, rozmaitych uników i sztuczek, separacji swego życia od spraw szkolnych (i pokazywanego tam świata „w szczątkach"), uczy też nietolerancji, wpływa na obniżanie poczucia własnej wartości (permanentne negatywne ocenianie!) oraz doskonalenie sztuki konformizmu i pseudo-kompromisów.

Jak pokazują wyniki badań naukowych, na poziom rozwoju dziecka zasadniczy wpływ ma stymulacja poznawczo-emocjonalna środowiska rodzinnego. Bo wiedza, zainteresowania, kreatywność, przedsiębiorczość… nie jest czymś co możemy „wprowadzić" do głowy drugiemu człowiekowi w gotowej formie — jak bułkę na śniadanie! Fascynacja taką metodologią jest po prostu anachroniczna i naiwna!

Mit o „powszechnej erudycji Polaków", ideologiczne przekonanie o „wyższości" szkoły polskiej nad innymi — jest mocno nieuprawniony. Potwierdzają to badania naukowe, raporty i liczby (np. znikomy procent ludzi mających wyższe wykształcenie lub katastrofalnie niski procent uczniów kontynuujących edukację ponadpodstawową w liceach ogólnokształcących).

Jest to dość bolesna prawda…

 

FavoriteLoadingВ закладки!
Рейтинг: 0

Автор публикации

30
Комментарии: 11Публикации: 1607Регистрация: 12-09-2015

Прокомментируйте!

X
Чтобы сообщить нам о битой ссылке, нажмите на кнопу "Сообщить!". Спасибо за вашу помощь! Сообщить!